Czerwcowe pozdrowienia

Co u nas słychać?

Zbliża się ku końcowi kolejny, bardzo intensywny rok szkolny naszych przedszkolaków, który od samego rana do późnego popołudnia wypełniony jest szeregiem zajęć.

Chłopcy cały rok szkolny bardzo ciężko pracowali i zasłużyli na nagrodę, bo niejeden dorosły nie podołałby tak napiętemu stałemu grafikowi dnia.

Najpierw przedszkole, później rehabilitacja w Stowarzyszeniu dla dzieci Niepełnosprawnych Ruchowo w Lublinie, wizyty lekarskie, zajęcia wczesnego wspomagania rozwoju i tak jest codziennie.

Podczas, gdy my już padamy z braku sił, nasi chłopcy od samego rana, aż do snu mają uśmiech na twarzy. Dziwimy się, skąd oni biorą tyle energii...

Dawidek po kilku godzinach rehabilitacji prosi, żeby wyjść z nim jeszcze na rowerek. Niecierpliwie czeka też zawsze do weekendu, aby pomóc tacie w pracach porządkowych. Teraz tata bez jego pomocy nic nie może zrobić. Mycie auta, malowanie desek, każda większa lub mniejsza praca nie może odbyć się bez nadzoru małego pomocnika Dawida. Sprawia mu ona ogromną radość.

Przy pracy Dawid jest bardzo rozmowny i przebojowy, coraz lepiej mówi, buduje proste zdania, sypie kawałami i żartami. Zawsze ma humor i nieskończoną energię. Praca z nim jest bardzo przyjemna.

Szymek oczywiście nie chce być poszkodowany. Głośnym krzykiem postawi na swoim, żeby też zaliczyć jakąś ciekawą zabawę.

Niestety jest z nim o tyle ciężej, że nawet na chwilę nie potrafi się sam zabawić, nie potrafi w rączce utrzymać zabawki i musi być cały czas na rękach.

Pomimo ciężkiej pracy logopedycznej pojawiło się jedyne słowo „daj”, które Szymek w kółko powtarza, gdy mu coś bardzo smakuje, ale muszą to być tylko czekoladki lub truskawki. Jak dobrze że zaczął się „truskawkowy sezon”:)

Za to Szymek wszystko rozumie i ma poczucie humoru, bo jak Dawid powie coś śmiesznego,  to śmieje się do rozpuku, aż dostaje czkawki z tej radości.

Niestety cały czas blokuje nas padaczka. W ostatnim czasie mieliśmy kilka ciężkich napadów. Na szczęście, i chwała Bogu za to, obyło się bez szpitala.

Tak jak pisałam, chłopcy mają codziennie rehabilitację.

Dawidek na ćwiczeniach, stawiany przy drabinkach potrafi chwilę ustać. Jest też prowadzany przy balkoniku. Jednak spastyka z wiekiem coraz bardziej daje o sobie znać i widać, że pomimo ogromnego wysiłku, który wkłada w ćwiczenia, różnie to „chodzenie” mu wychodzi.

Cały czas jesteśmy też pod opieką szpitala w Zagórzu, gdzie chłopcy kilka razy w roku są ostrzykiwani botuliną, w celu zmniejszenia napięcia mięśniowego.

Szymonek cały czas ćwiczy stabilizację ciała, ale jego główka, jak zaklęta ciągle mu opada i jest z nią problem. Nasz rehabilitant wymyślił i wykonał dla Szymcia specjalny kołnierz, który pomógłby mu utrzymywać głowę, ale Szymek jest na tyle uparty że większych rezultatów to nie przyniosło.

Tak więc dalej ćwiczymy i ćwiczymy, codzienne wyjazdy weszły już w rutynę naszego dnia.

Gdyby tylko noce mogłyby być spokojne i przespane, to można by było zregenerować siły.

Lecz z tym fantem ciężko coś wymyślić . Chyba taki urok tej choroby, że  kilkanaście/kilkadziesiąt razy w ciągu nocy trzeba dziecku zmienić pozycję, dać się napić, przekręcić, od nowa uśpić. Ale przecież nikt nie powiedział że będzie łatwo...

W sierpniu chłopcy skończą 6 lat i od września powinni pójść już do 1 klasy.

Jednak w tym roku odroczyliśmy im obowiązek szkolny. Będą mieli jeszcze jeden rok „względnego spokoju” w przedszkolu. Potem zacznie się szkoła. Boję się tej zmiany. Nie wiem na razie do jakiej placówki ich posłać, czy znowu trzeba będzie ich dowozić do dwóch różnych szkół, bo tak różnie chłopcy funkcjonują. Na szczęście ten problem odkładam na rok.

Teraz chłopcy niecierpliwie czekają na wakacje, a my już teraz się głowimy, co zrobić, żeby im się nie nudziło.

Dawno już u nas nie było nowego wpisu. Przepraszam wszystkich, którzy tu regularnie zaglądają. Niestety mam mnóstwo zajęć i nie daję rady wszystkiego ogarnąć. Na komputer zawsze brakuje mi czasu.

Chłopcy od niedawna mają utworzony profil na Facebooku: Dawidek Szymonek Guściora. Tam częściej, niż na stronie internetowej pojawiają się aktualne informacje i zdjęcia co u nas słychać.

W prowadzeniu profilu na Facebooku bardzo pomagają nam  nasze internetowe e-ciocie, Ilonka i Sylwia, którym jednocześnie serdecznie dziękuję za bezinteresowną pomoc i wielkie chęci.

Dziewczyny utworzyły fanpage: Pomoc dla Dawidka i Szymonka oraz specjalne wydarzenie - bazarek dla Dawidka i Szymonka, gdzie zbierane są fundusze na turnus rehabilitacyjny dla chłopców.

Wszystkich Państwa serdecznie zapraszamy na nasz profil i fanpage, i zachęcamy do udziału w bazarku. Mamy super fanty, które można wylicytować już od 5 zł!


A wszystko po to by pomóc Szymonkowi i Dawidkowi.

Poprzedni  Zestaw 1/2  Następny

Aktualności

Luty 2017

Nowy Rok 2017

Więcej …
 
Styczeń 2016

Nowy Rok

Więcej …
 
Listopad 2015

Jesienne klimaty

Więcej …
 
Czerwiec 2015

Czerwcowe pozdrowienia

Więcej …
 

Osoby online

Naszą witrynę przegląda teraz 19 gości 

© 2011 - 2012, Agnieszka i Sławomir Guściora.

Wdrożenie: StudioJP